Szpital polowy Hoża 80powrót

Przy ul. Hożej 80 mieściła się prywatna lecznica „Sanatorium Św. Józefa”, własność Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek. Placówka zapewniała chorym luksusowe warunki. Po wybuchu Powstania stała się szpitalem Zgrupowania „Zaremba-Piorun”. Personel liczył ok. 50 sióstr. Placówka stała się jednocześnie punktem obronnym. Zabarykadowano okna, wykuto otwory strzelnicze; w pracach tych uczestniczyły zakonnice. W sali operacyjnej pracowano non stop.

Placówka, jako położona na pierwszej linii frontu,  znajdowała się pod ciągłym ostrzałem. Po jakimś czasie chorych przeniesiono dla bezpieczeństwa do suteren. 14 sierpnia w budynku wybuchł pożar. Chorych ewakuowano tunelami i piwnicami. Część z nich trafiła do szpitala w gmachu byłej ambasady rosyjskiej przy Poznańskiej 15. Przybyli z nimi dr B. i laborantka-studentka medycyny. Pracowało tam 3-4 lekarzy. Szpital, przeniesiony do piwnic, działał aż do dnia kapitulacji.