Szpital polowy Długa 29powrót

Opis szpitala ze wspomnień Moniki Żeromskiej, sanitariuszki szpitali na Starym Mieście, córki pisarza Stefana Żeromskiego:

„Szpital jest olbrzymi, w daleko ciągnących się rozległych piwnicach. (…) Rannych ogrom, łóżek nie ma, leżą na ziemi, na siennikach, na workach, na plikach gazet. Przeważnie ranni bardzo ciężko, w kręgosłup lub brzuch, tacy, których nie da się, ze względu na ich stan, transportować na noszach dziurami piwnicznymi do innych szpitali na tyłach, w głębi ul. Długiej (…). W jednej z piwnic jest izba porodowa, na ziemi, na gazetach rodzą się zdrowe dzieci i nie było jeszcze zakażenia popołogowego. Wody na miejscu nie ma, nosi się ja kubłami, piwnicami z jakiegoś kranu na Hipotecznej. Ze środków opatrunkowych jest wata, plastry i maść tranowa. ranę zasmarowuje się maścią, zalepia plastrem i przechodzi do następnego rannego” (źródło: Maria Wiśniewska, Małgorzata Sikorska „Szpitale powstańczej Warszawy”, Warszawa 1991). 

SANITARIUSZKI