Szpital polowy Furmańska 12powrót

Tuż przed wybuchem Powstania przy Furmańskiej 12 w pomieszczeniach sklepowych zorganizowano harcerski punkt sanitarny, na którego czele stanął dr Franciszek Bohdanowicz. Kiedy zaczęły się walki, na miejscu przebywały: Aleksandra Baltaziuk, Janina Baltaziuk-Balińska, Zofia Bor, Maria Regulska, Michalina Siemińska, Eliza Szanderowska, Halina Tomasik, Małgorzata Wilkońska, Irena Zgrychowa, Funia, Irma, Pola. Już podczas pierwszych godzin Powstania przyjęto i opatrzono kilku rannych. Rozkaz operacyjny nakazywał wprawdzie ich ewakuację, ale okazała się ona nierealna. Ludność cywilna dostarczyła kilka łóżek i pościel i w ten sposób zorganizowano mały szpital

6 sierpnia wtargnęli Niemcy. Część personelu i lżej rannych wypędzili z ludnością cywilną. Nastąpił kilkudniowy spokój zakłócony przybyciem następnej grupy Niemców. Zezwolili oni na przeniesienie rannych do Towarzystwa Dobroczynności na Krakowskim Przedmieściu, gdzie przebywali również pozbawieni dachu nad głową cywile. 6 września po podpaleniu budynku rannych i chorych skierowano do szpitala na ul. Płockiej.

PIELĘGNIARKI