Centralny Powstańczy Szpital Chirurgiczny nr 1powrót

Centralny Powstańczy Szpital Chirurgiczny nr 1
Pałac Raczyńskich przy ul. Długiej 7, w którym mieścił się Centralny Powstańczy Szpital Chirurgiczny nr 1. Sierpień 1944.
fot. Jerzy Chojnacki © Muzeum Powstania Warszawskiego

Centralny Powstańczy Szpital Chirurgiczny nr 1, obliczony na 600 rannych,  rozpoczął swą działalność 12 sierpnia 1944 r. w gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości przy ulicy Długiej 7. Ewakuowano do niego rannych ze Szpitala Maltańskiego i ze zbombardowanego szpitala św. Jana Bożego.

Placówka była też składnicą leków i sprzętu szpitalnego. Część sprzętu medycznego i leków ewakuowano ze szpitala św. Jana Bożego, resztę pozyskiwano drogą rekwizycji z okolicznych aptek i drogerii. Żywność pochodziła z magazynów na Stawkach. Pościel i łóżka ofiarowała ludność cywilna.

Komendantem placówki został dr Adolf Falkowski, dotychczasowy szef szpitala św. Jana Bożego. Operował zespół chirurgów: Bronisław Stroński, Wincenty Tomaszewicz (kierownik), dr Tomaszewiczowa, Artur Krauze, Halina Jankowska, Leon Uszkiewicz, dr Mockałło. Operowali też lekarze: Kołaczkowski, Kalinowski, Władysław Jakimowicz, Cyryl Gubalewski, Zygmunt Kujawski, Kazimierz Krajewski, dr Niedźwiecka. Poza nimi pracowali na Długiej 7 doktorzy Sroczyński i Franciszek Szumigaj, a także przez kilka dni ppłk dr Stefan Tarnawski ps. „Tarło”.

Do szpitala dostarczano coraz więcej rannych, zwłaszcza po 13 sierpnia, kiedy wybuch niemieckiego czołgu–pułapki na ulicy Kilińskiego spowodował masakrę. Wówczas szef służby sanitarnej Grupy "Północ", ppłk dr Tarnawski, polecił zająć na potrzeby szpitala wszystkie piwnice i mieszkania na parterze i pierwszym piętrze wzdłuż Podwala aż do Freta. Były to miejsca dla lżej rannych i dla rekonwalescentów.

Ranni w szpitalu leżeli wszędzie: na łóżkach, obok łóżek i w korytarzach. Operowano bez przerwy, przeprowadzając przez miesiąc ok. 1000 zabiegów chirurgicznych. W miarę upływu czasu zaczęło  brakować łóżek i bielizny pościelowej, coraz trudniej było o wodę. Szpital był systematycznie ostrzeliwany ogniem artyleryjskim i bombardowany. Kiedy 19 sierpnia zniszczeniu uległo drugie piętro budynku, rannych przeniesiono do piwnic.

Po opuszczeniu Starówki przez powstańców na miejscu pozostali ciężko ranni, których nie sposób było przenieść kanałami. 2 września do szpitala dotarli Niemcy. Personelowi, a także chorym i rannym mogącym chodzić, rozkazano wyjść na zewnątrz budynku. Utworzoną kolumnę popędzono Podwalem w stronę placu Zamkowego, mordując domniemanych „bandytów”. Do ciężko rannych pozostawionych w szpitalu strzelano z broni automatycznej, a do pomieszczeń wrzucano granaty. Zwłoki zamordowanych polano później benzyną i podpalono. W sumie w szpitalu na ul. Długiej 7 Niemcy zamordowali ok. 200 osób.

Zobacz zdjęcia: